Napiszę coś jeszcze. Śmieszą mnie bardzo ludzie, którzy przychodzą do mojej pracy i żądają tylko kosmetyków nie testowanych na zwierzętach. Biedne zwierzaki, cierpią przez nasze zachcianki. Oczywiście mają rację, to przykre. Ale zapytane, czy są wege, słyszę NIE. Wtedy nie rozumiem tej całej ich ideologii. Testować nie można, ale godzić się na zabijanie tak? Musimy pamiętać, że nie ma humanitarnego zabijania. Teraz zwierzęta się produkuje. Jak maszyny. Człowiek tworzy obozy zagłady dla milionów zwierząt. To jedno, drugie, szprycuje je antybiotykami, by szybciej rosły, bo klient czeka. Niektóre kurczaki rosną tak duże, że nie mają siły stać na własnych "nogach". Zamyka się je w ciasnych pomieszczeniach, tarzają się we własnym kale. A na koniec my jemy nasze zdrowe mięso, bo przecież musimy dostarczyć porcję białka. Udana manipulacja. Jestem pełna podziwu. Smacznego po obejrzeniu ;)
środa, 20 stycznia 2016
101 powodów, aby przejść na weganizm.
Serdecznie Wam polecam ten film. Jest to jeden z wielu. Mądrym ludziom, zdejmuje klapki z oczu. Dzięki temu zrozumiecie między innymi dlaczego przeszłam na weganizm, który jest jednym z powodów mojego uzdrawiania. Zwróćcie uwagę na zabijanie życia i szprycowanie mięsa. Kolejny wielki biznes i dowód na to, iż lobby rządzi światem.
Napiszę coś jeszcze. Śmieszą mnie bardzo ludzie, którzy przychodzą do mojej pracy i żądają tylko kosmetyków nie testowanych na zwierzętach. Biedne zwierzaki, cierpią przez nasze zachcianki. Oczywiście mają rację, to przykre. Ale zapytane, czy są wege, słyszę NIE. Wtedy nie rozumiem tej całej ich ideologii. Testować nie można, ale godzić się na zabijanie tak? Musimy pamiętać, że nie ma humanitarnego zabijania. Teraz zwierzęta się produkuje. Jak maszyny. Człowiek tworzy obozy zagłady dla milionów zwierząt. To jedno, drugie, szprycuje je antybiotykami, by szybciej rosły, bo klient czeka. Niektóre kurczaki rosną tak duże, że nie mają siły stać na własnych "nogach". Zamyka się je w ciasnych pomieszczeniach, tarzają się we własnym kale. A na koniec my jemy nasze zdrowe mięso, bo przecież musimy dostarczyć porcję białka. Udana manipulacja. Jestem pełna podziwu. Smacznego po obejrzeniu ;)
Napiszę coś jeszcze. Śmieszą mnie bardzo ludzie, którzy przychodzą do mojej pracy i żądają tylko kosmetyków nie testowanych na zwierzętach. Biedne zwierzaki, cierpią przez nasze zachcianki. Oczywiście mają rację, to przykre. Ale zapytane, czy są wege, słyszę NIE. Wtedy nie rozumiem tej całej ich ideologii. Testować nie można, ale godzić się na zabijanie tak? Musimy pamiętać, że nie ma humanitarnego zabijania. Teraz zwierzęta się produkuje. Jak maszyny. Człowiek tworzy obozy zagłady dla milionów zwierząt. To jedno, drugie, szprycuje je antybiotykami, by szybciej rosły, bo klient czeka. Niektóre kurczaki rosną tak duże, że nie mają siły stać na własnych "nogach". Zamyka się je w ciasnych pomieszczeniach, tarzają się we własnym kale. A na koniec my jemy nasze zdrowe mięso, bo przecież musimy dostarczyć porcję białka. Udana manipulacja. Jestem pełna podziwu. Smacznego po obejrzeniu ;)
środa, 6 stycznia 2016
II miesiąc kuracji
Mija już drugi miesiąc kuracji i miesięczna przerwa od Paraprotex-u. Trzy dni temu znowu włączyłam główne tabsy.
Po odstawieniu Paraproexu w ciągu 2-3 dni dostałam mega uczulenia pod pachami. Skóra szorstka, piekąca, swędząca i czerwona. Budziłam się w nocy, tak swędziało i piekło. "Uczulenie" nadal się utrzymuje. Zobaczymy, co będzie dalej. Miewam również silny ból mięśni, kości. Sama nie wiem. W Święta ból tak promieniował do pośladka i uda, że nie mogła przez dwa dni chodzić. Reszta spoko.
Skóra! Czoło prawie czyste, przy uchu też ;) Wygrywam tą walkę. Niebawem wstawię zdjęcia, czekam na aparat, więc będzie dużo zdjęć i wpisów.
Poniżej chce się pochwalić naszą wegańską bezglutenową PIZZĄ :D
Składniki na spód:
- kasza jaglana
- pieprz
- sól
Kaszę płuczemy i gotujemy według instrukcji na opakowaniu. Rozcieramy drewnianą łyżką z przyprawami i wykładamy na blaszce, wcześniej wyłożoną papierem do pieczenia/ folia do pieczenia. Ewentualnie natłuszczamy samą blaszkę i wykładamy kaszę. Pieczemy tylko od dołu około 20-30 minut w temp. 200 stopni. Musicie wyczuć, aż spód będzie chrupiący.
Składniki na sos:
- przecier pomidorowy (bez chemii) lub pomidory z puszki
- przyprawy wedle uznania (u nas zioła prowansalskie)
- cebula
- czosnek
- sól
- pieprz
Podsmażamy czosnek i cebule pokrojoną w kostkę, dodajemy przecier lub pomidory, przyprawiamy i chwilkę dusimy.
Gdy spód zrobi się chrupiący, wyciągamy go z piekarnika (piekarnika nie wyłączmy) i smarujemy pysznym sosem. Następnie dekorujemy według uznania.
Nasze składniki:
- cebula czerwona
- kukurydza
- rukola
- oliwki
- papryka
- pomidory suszone
- tofu (do posypania)
Po zakończeniu dekoracji, wkładamy pizze ponownie do piekarnika na około 20 minut, 200 stopni.
Efekt końcowy ;)
SMACZNEGO ;)
Po odstawieniu Paraproexu w ciągu 2-3 dni dostałam mega uczulenia pod pachami. Skóra szorstka, piekąca, swędząca i czerwona. Budziłam się w nocy, tak swędziało i piekło. "Uczulenie" nadal się utrzymuje. Zobaczymy, co będzie dalej. Miewam również silny ból mięśni, kości. Sama nie wiem. W Święta ból tak promieniował do pośladka i uda, że nie mogła przez dwa dni chodzić. Reszta spoko.
Skóra! Czoło prawie czyste, przy uchu też ;) Wygrywam tą walkę. Niebawem wstawię zdjęcia, czekam na aparat, więc będzie dużo zdjęć i wpisów.
Poniżej chce się pochwalić naszą wegańską bezglutenową PIZZĄ :D
Składniki na spód:
- kasza jaglana
- pieprz
- sól
Kaszę płuczemy i gotujemy według instrukcji na opakowaniu. Rozcieramy drewnianą łyżką z przyprawami i wykładamy na blaszce, wcześniej wyłożoną papierem do pieczenia/ folia do pieczenia. Ewentualnie natłuszczamy samą blaszkę i wykładamy kaszę. Pieczemy tylko od dołu około 20-30 minut w temp. 200 stopni. Musicie wyczuć, aż spód będzie chrupiący.
Składniki na sos:
- przecier pomidorowy (bez chemii) lub pomidory z puszki
- przyprawy wedle uznania (u nas zioła prowansalskie)
- cebula
- czosnek
- sól
- pieprz
Podsmażamy czosnek i cebule pokrojoną w kostkę, dodajemy przecier lub pomidory, przyprawiamy i chwilkę dusimy.
Gdy spód zrobi się chrupiący, wyciągamy go z piekarnika (piekarnika nie wyłączmy) i smarujemy pysznym sosem. Następnie dekorujemy według uznania.
Nasze składniki:
- cebula czerwona
- kukurydza
- rukola
- oliwki
- papryka
- pomidory suszone
- tofu (do posypania)
Po zakończeniu dekoracji, wkładamy pizze ponownie do piekarnika na około 20 minut, 200 stopni.
Efekt końcowy ;)
SMACZNEGO ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)